Piekiełko na Szczelińcu Wielkim - plan zwiedzania i porady

15 czerwca 2026

Kamienne schody prowadzą do wejścia na trasę turystyczną w Szczelińcu Wielkim. Po prawej stronie znajduje się znak "Zejście" i zakaz wchodzenia pod prąd.

Spis treści

Piekiełko na Szczelińcu Wielkim to jeden z tych fragmentów trasy, które robią największe wrażenie nie wysokością, tylko skalnym ciasnotem, chłodem i poczuciem, że góra nagle zmienia się w kamienny labirynt. W tym artykule pokazuję, czym dokładnie jest ta szczelina, jak wygląda wejście na szczyt, ile czasu warto zarezerwować i jak zaplanować wizytę, żeby zobaczyć ją w najlepszych warunkach.

Najważniejsze informacje o Piekiełku na Szczelińcu Wielkim

  • To najciekawsza i najbardziej charakterystyczna szczelina skalna na trasie Szczelińca Wielkiego.
  • Wejście na szczyt z Karłowa prowadzi po około 680 kamiennych stopniach.
  • Cała pętla turystyczna zajmuje zwykle około 2,5-3 godzin spokojnym tempem.
  • Wstęp na trasę jest biletowany, a limit wejść wynosi 400 osób na godzinę.
  • Na trasę nie można wejść z psem, a grupy zorganizowane poruszają się z przewodnikiem sudeckim.
  • To miejsce najlepiej oglądać rano albo późnym popołudniem, gdy jest mniej tłoczno.

Czym właściwie jest Piekiełko na Szczelińcu Wielkim

Piekiełko nie jest osobną jaskinią ani sztucznie przygotowaną atrakcją. To naturalna, głęboka szczelina w piaskowcowym masywie, która najlepiej pokazuje, z czego słynie cały Szczeliniec: z ciasnych przejść, fantazyjnych bloków skalnych i kontrastów między otwartymi tarasami a wąskimi korytarzami. Z mojego punktu widzenia właśnie ten kontrast robi tu największe wrażenie.

To miejsce ma też swój własny mikroklimat. W środku jest wyraźnie chłodniej i wilgotniej niż na wierzchowinie, a śnieg potrafi zalegać długo po ustąpieniu zimy. Ekocentrum PNGS podaje nawet, że w Piekiełku przy cieplejszej pogodzie wciąż utrzymują się lód i śnieg, co dobrze tłumaczy, dlaczego ten fragment trasy bywa tak inny od reszty szlaku.

Jeśli ktoś oczekuje tylko „ładnego widoku”, może być zaskoczony. Piekiełko jest bardziej doświadczeniem przestrzeni niż pojedynczym punktem widokowym. Wchodzisz w skalne wnętrze, czujesz spadek temperatury i nagle rozumiesz, dlaczego Szczeliniec od lat przyciąga turystów, przewodników i fotografów. Następny krok to praktyka: jak tam wejść i ile czasu naprawdę zarezerwować.

Jak wejść na szczyt i ile czasu zarezerwować

Najpopularniejszy wariant zaczyna się w Karłowie. Wejście na górę prowadzi po kamiennych schodach, których jest około 680, a cała trasa turystyczna ma charakter pętli. Według informacji Parku Narodowego Gór Stołowych przejście pełnej trasy zajmuje zwykle około 2,5-3 godzin, ale ja zawsze zakładam odrobinę zapasu, bo po drodze trudno nie zatrzymać się przy kolejnych skałach i tarasach.

Element trasy Co warto wiedzieć
Start Najczęściej z Karłowa, w stronę schroniska PTTK „Na Szczelińcu”.
Wejście Około 680 kamiennych stopni, bez technicznych trudności wspinaczkowych.
Czas zwiedzania Zwykle 2,5-3 godziny wraz z przystankami na zdjęcia i punkty widokowe.
Długość przejścia Około 3,5 km całej trasy turystycznej.
Charakter szlaku Pętla z wejściem i zejściem w tym samym rejonie.

W praktyce to nie jest długa wycieczka, ale wymaga regularnego chodzenia po schodach i uważności przy wąskich przejściach. Jeśli jedziesz z dziećmi, osobami mniej sprawnymi albo po prostu chcesz podejść spokojnie, traktuj tę trasę jak porządny półdniowy spacer, nie szybki wypad „na chwilę”. Po wejściu od razu warto też wiedzieć, co jeszcze zobaczysz poza samym Piekiełkiem.

Skalny labirynt Szczeliniec Wielki, z formacją skalną Piekiełko, otoczony zielenią. Drewniane ścieżki prowadzą przez ten niezwykły krajobraz.

Co zobaczysz na trasie oprócz samego Piekiełka

Szczeliniec działa właśnie dlatego, że nie opiera się na jednej atrakcji. Piekiełko jest mocnym akcentem, ale cała pętla składa się z wielu krótkich scen, które budują klimat tej góry. Dla mnie to jeden z najciekawszych przykładów tego, jak dobrze poprowadzona trasa potrafi zamienić zwykły spacer w zwiedzanie skalnego miasta.

Po drodze mijasz formacje skalne o nazwach, które łatwo zapadają w pamięć, bo są proste i trafne. Wśród najpopularniejszych są Wielbłąd, Małpolud, Kwoka i Słoń, a także Fotel Pradziada, czyli najwyraźniejszy punkt widokowy na trasie. Te nazwy nie są ozdobnikiem dla samego efektu. Pomagają orientować się w terenie i sprawiają, że każdy kolejny zakręt zostaje w głowie na dłużej.

Warto też zwrócić uwagę na kontrast między ciasnymi przejściami a otwartymi tarasami. Diabelska Kuchnia i podobne wąskie odcinki budują napięcie, po czym nagle wychodzisz na platformę widokową i dostajesz szeroką panoramę Gór Stołowych oraz okolicznych pasm. Taka zmienność jest tu ważniejsza niż pojedynczy „must see”, bo właśnie dzięki niej trasa nie nuży.

Na końcu lub w pobliżu szlaku czeka schronisko PTTK „Na Szczelińcu”. Dobrze jest zaplanować tam krótki odpoczynek, zwłaszcza jeśli wchodzisz w sezonie albo z rodziną. To praktyczny przystanek, ale też sensowne domknięcie całej pętli, bo po zejściu człowiek zwykle docenia zwykłą herbatę bardziej niż widoki zza balustrady.

Skoro wiadomo już, co zobaczysz na miejscu, zostaje najważniejsze pytanie organizacyjne: kiedy jechać, żeby wejście było naprawdę komfortowe.

Kiedy jechać, żeby trafić na najlepsze warunki

Jeśli mam wybierać idealną porę, stawiam na poranek albo późne popołudnie. W praktyce wtedy łatwiej uniknąć największego tłoku, a światło jest znacznie lepsze do zdjęć w szczelinach i na tarasach. To ma znaczenie szczególnie latem, kiedy Szczeliniec jest jednym z najpopularniejszych punktów w całych Górach Stołowych.

Okres udostępniania Godziny wejścia na trasę
Od otwarcia sezonu do 31 maja 9:00-19:00
1-14 czerwca 9:00-19:00
15-30 czerwca oraz lipiec 8:00-20:00
Sierpień 8:00-19:00
Wrzesień 9:00-18:00
Październik do 13 listopada 9:00-16:00

Najbardziej praktyczna rada jest prosta: nie wybieraj tego spaceru po intensywnym deszczu, jeśli zależy ci na komforcie. Piaskowiec i kamienne schody robią się wtedy bardziej śliskie, a wąskie przejścia tracą swój urok, bo człowiek bardziej pilnuje butów niż krajobrazu. Dobrze sprawdzają się buty z wyraźnym bieżnikiem, lekka kurtka i butelka wody. W szczelinach bywa chłodno nawet wtedy, gdy na górze jest już ciepło.

Warto też pamiętać, że układ trasy może się zmieniać przy zimowej aurze, dlatego przed wyjściem sprawdzam komunikat turystyczny. To prosty nawyk, który oszczędza rozczarowań, zwłaszcza gdy planujesz wyjazd z dalsza. Po stronie organizacyjnej zostają jeszcze bilety i podstawowe zasady wejścia.

Ile kosztuje wejście i jakie są zasady na trasie

Na stronie Parku Narodowego Gór Stołowych bilety na Szczeliniec są obecnie wycenione na 16 zł za bilet normalny i 8 zł za ulgowy. To rozsądna opłata jak na tak dobrze utrzymaną i popularną trasę, ale trzeba liczyć się z limitem wejść, który ma chronić zarówno przyrodę, jak i komfort zwiedzania.

Sprawa Co obowiązuje
Bilet normalny 16 zł
Bilet ulgowy 8 zł
Limit wejść 400 osób na godzinę
Zakup biletu Najwygodniej online, zwrot nie jest możliwy
Psy Na trasę nie są wpuszczane
Grupy zorganizowane Poruszają się pod kierownictwem uprawnionego przewodnika sudeckiego

Bezpłatny wstęp przysługuje m.in. dzieciom do 7 lat, mieszkańcom wybranych gmin graniczących z parkiem, przewodnikom sudeckim, pracownikom Lasów Państwowych i parków narodowych, a także osobom z Kartą Dużej Rodziny. Warto wiedzieć, że w takich przypadkach nadal trzeba pobrać bilet zerowy online. To drobny detal, ale w sezonie bywa kluczowy, bo pozwala uniknąć nerwowego szukania rozwiązania tuż przed wejściem.

Jeśli miałbym wskazać najczęstszy błąd, to nie jest nim brak kondycji, tylko zbyt luźne podejście do organizacji. Ludzie zakładają, że skoro trasa nie jest bardzo długa, to „jakoś się wejdzie”. A tu liczy się godzina przyjazdu, dostępność biletów i realny czas na spokojne przejście. Właśnie dlatego ostatnia sekcja nie będzie o teorii, tylko o sensownym planie całego dnia.

Jak złożyć ten spacer w dobry dzień w Górach Stołowych

Jeśli mam polecić jeden prosty schemat, to taki: rano Szczeliniec, potem krótki odpoczynek przy schronisku, a jeśli zostaje energia, dołożenie jeszcze jednej atrakcji w okolicy. W praktyce najczęściej sensownie łączy się to z Błędnymi Skałami albo z pobytem w Karłowie, Pasterce, Radkowie czy Kudowie-Zdroju jako bazie noclegowej.

Największy błąd to próba „odhaczenia” całej góry w pośpiechu. Piekiełko i cały szczeliniecowy labirynt najlepiej działają wtedy, gdy masz czas popatrzeć na formacje skalne, wejść do wąskich przejść i spokojnie stanąć na tarasie widokowym. To nie jest atrakcja do szybkiego zdjęcia, tylko do powolnego przejścia. I właśnie dlatego zostaje w pamięci dłużej niż wiele bardziej widowiskowych, ale mniej charakterystycznych miejsc.

FAQ - Najczęstsze pytania

Piekiełko to naturalna, głęboka szczelina w piaskowcowym masywie Szczelińca Wielkiego. Charakteryzuje się ciasnymi przejściami, fantazyjnymi blokami skalnymi oraz unikalnym mikroklimatem – jest tu chłodniej i wilgotniej niż na wierzchowinie, a śnieg potrafi zalegać długo po zimie. To doświadczenie przestrzeni, a nie tylko punkt widokowy.

Cała pętla turystyczna na Szczelińcu Wielkim, obejmująca również Piekiełko, zajmuje zazwyczaj około 2,5-3 godzin spokojnym tempem. Warto jednak doliczyć zapas czasu na podziwianie widoków, robienie zdjęć i odpoczynek w schronisku.

Niestety, na trasę turystyczną Szczelińca Wielkiego, w tym do Piekiełka, nie można wchodzić z psami. Jest to zasada Parku Narodowego Gór Stołowych, mająca na celu ochronę przyrody i zapewnienie komfortu zwiedzającym.

Aby uniknąć największego tłoku i cieszyć się lepszym światłem do zdjęć, najlepiej odwiedzić Piekiełko i cały Szczeliniec Wielki wcześnie rano lub późnym popołudniem. Szczególnie dotyczy to sezonu letniego, kiedy atrakcja jest bardzo popularna.

Bilet normalny kosztuje 16 zł, a ulgowy 8 zł. Obowiązuje limit wejść – maksymalnie 400 osób na godzinę. Bilety najlepiej kupić online. Istnieją również przypadki bezpłatnego wstępu, np. dla dzieci do 7 lat, ale wymaga to pobrania biletu zerowego online.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

szczeliniec wielki piekiełko piekiełko na szczelińcu wielkim jak zwiedzać piekiełko szczeliniec

Udostępnij artykuł

Ryszard Tomaszewski

Ryszard Tomaszewski

Jestem Ryszard Tomaszewski, doświadczonym twórcą treści z ponad pięcioletnim zaangażowaniem w tematykę turystyki. Moja pasja do odkrywania nowych miejsc oraz kulturowych różnorodności sprawia, że z przyjemnością dzielę się wiedzą na temat najciekawszych destynacji i trendów w podróżach. Specjalizuję się w analizie rynku turystycznego oraz w tworzeniu treści, które pomagają czytelnikom w planowaniu idealnych wakacji. Moim celem jest uproszczenie złożonych informacji i dostarczenie obiektywnej analizy, aby każdy mógł podejmować świadome decyzje dotyczące swoich podróży. Zawsze stawiam na rzetelność i aktualność publikowanych danych, co sprawia, że moje teksty są wiarygodnym źródłem informacji dla wszystkich pasjonatów turystyki. Wierzę, że każda podróż to nie tylko odkrywanie nowych miejsc, ale także możliwość poznawania samego siebie.

Napisz komentarz